Energia w języku duchowości

Często można się spotkać, przemierzając artykuły czy książki o tematyce rozwoju duchowego, z terminem energii. Wysokie wibracje, niskie wibracje, czysta energia, zabrudzona energia – energia określonej barwy, może i smaku, zapachu, czy w postaci dźwięku. Co to wszystko oznacza? Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć, że energia w duchowości, to coś całkowicie subiektywne – albo inaczej, energia, to coś co można subiektywnie odczuć. Coś ma wysoką energię, czyli subiektywnie (na miarę odczuć osoby, która ją tak nazywa) daje wrażenie wzniosłości, zgodności, wzmacniania pozytywnych cech, coś ma niską, czyli odstręcza, oblepia np. itp.

Mimo że jest to subiektywne, nie zmienia to tego, ze może być informatywne. Tak jak dla nas, np. dobre może być zjedzenie jabłka, tak dla muchy, może być dobre zjedzenie czegoś innego ; ) I tak krowi placek może mieć wysokie wibracje, zależnie od kontekstu, czyli odbiorcy. My jesteśmy zbudowani tak, że to jabłko współgra z nami, muchy, a być może nawet jacyś inteligentni obcy? traktują to, co dla nas odstręczające czy obrzydliwe, jako największy rarytas. Dlatego tu jest ważne zrozumieć, że dla różnych osób, dla różnych istot, gatunków, etc. to co dobre, może oznaczać co innego. Owszem, są pewne uniwersalne wartości – związane np. z niekrzywdzeniem innych, bezwarunkowym szczęściem, miłością etc. ale poza tymi uniwersalnymi wartościami, to co jest dla danej istoty dobre, może się różnić.

Pisząc dalej, subiektywne odczuwanie jest informatywne dla osoby, której dotyczy. I może być to bardzo informatywne. Dlatego że jest to najbardziej wrażliwa aparatura badawcza : ) Odczuwanie, to coś co potencjalnie nie pozostawia wątpliwości odnośnie odpowiedzenia sobie na pytanie “jakie coś jest dla mnie?”. To ma też zastosowanie w badaniach radiestezyjnych. Radiesteta bada, jakie coś jest dla niego. Jak coś wpływa na jego organizm, stan emocjonalny itp. Tu istnieje ryzyko zasugerowania się, wnoszenia do swoich badań uprzedzeń, itp. ale w ramach praktyki człowiek w pewnym sensie, uczy się poznawać własny “instynkt”. Czyli dobry “badacz” to ktoś, kto w najbardziej niezakłócony sposób odczuwa, jakie coś jest dla niego. Dalej to się przenosi na odczuwanie energii “miejsca”, osób, etc. I jedyną metodą na sprawdzenie prawdziwości odczuć, ich adekwatności, jest ich weryfikowanie. Nie warto się zamykać w samych odczuciach, warto też je weryfikować czy konfrontować z odczuciami innych etc. W ten sposób dostaje się bardzo dobre narzędzie, do rozumienia siebie, swoich potrzeb, upodobań, wpływu zewnętrznego ale też do rozumienia innych. I jest to takie narzędzie, bez którego trudno się obyć we własnym rozwoju, bo nawet jeśli nie jest się mistrzem w badaniu tego co na zewnątrz, można być mistrzem w badaniu tego co się czuje. A to bardzo wartościowa umiejętność.

Podsumowując i powtarzając się : ) Energia w ujęciu duchowym, to coś co się odczuwa, to coś, czego skalę wyznacza subiektywne odczuwanie. Tak jak jest aparatura badawcza do sprawdzania poziomu np. napięcia elektrycznego, tak subiektywne odczuwanie jest aparaturą do badania “energii” w kontekście duchowym.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s